Mało nie pękło mu serce. Przez psa sąsiada, policję i sąd

Czytaj dalej
Fot. Helena Wysocka
Helena Wysocka

Mało nie pękło mu serce. Przez psa sąsiada, policję i sąd

Helena Wysocka

Gdy policjanci przetrzęśli mu w domu wszystkie kąty, z nerwów nie spał cały tydzień, a może i dwa. A gdy do jego domu zjechał sąd, ledwo to przeżył.

Myślałem, że spalę się ze wstydu - opowiada Stanisław Taraszkiewicz z Suwałk. - Miałem nieposzlakowaną opinię, jako pedagog trzymałem się zasad, wartości. Żyłem tak, aby być wzorem dla innych. A teraz, u schyłku życia, sąsiad zrobił ze mnie chuligana i mordercę psa.

Dodaje, że choć wyrok zapadł po jego myśli, to sąsiad, ten od psa, nawet go nie przeprosił.

Pozostało jeszcze 94% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,95 zł tygodniowo.

    już od
    2,95
    /tydzień
Helena Wysocka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.to.com.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.