Dozwolone od lat 18. Solaria będą jak używki?

Czytaj dalej
Fot. Arkadiusz Dembinski
Mikołaj Woźniak

Dozwolone od lat 18. Solaria będą jak używki?

Mikołaj Woźniak

Rozpoczynają się prace Sejmu nad prezydenckim projektem ustawy. Dotyczy on... solariów. Mają być dozwolone tylko dla osób pełnoletnich. Zakazane będzie ich reklamowanie, a w każdym solarium będzie się musiała znaleźć informacja o szkodliwości takiego sposobu opalania.

Projekt ustawy regulującej sytuację solariów pojawił się w Sejmie pod koniec maja. 20 czerwca skierowano go do czytania w Komisji Zdrowia.

Co zakłada projekt ustawy, którą zaproponował prezydent Andrzej Duda? Przede wszystkim organy rządu i samorządu mają chronić ludzi przed następstwami korzystania z solarium. Zawiera się w tym leczenie osób uzależnionych i profilaktyka nowotworów skóry. To nie wszystko. Z solarium nie skorzystają już osoby niepełnoletnie. Pracownik będzie miał prawo poprosić je o okazanie dowodu i odmówić udostępnienia solarium.

Poza tym zabroniona ma być reklama i promocja solariów, a każdym z nich znajdzie się widoczna informacja o ryzyku związanym z korzystaniem z niego i zakazem dla osób niepełnoletnich.

Za nieprzestrzeganie nowych przepisów na właścicieli będą mogły być nałożone kary w wysokości od tysiąca do nawet 50 tysięcy złotych.

Moda przemija

- Kartki, że nie przyjmujemy poniżej 18. roku życia co prawda nie ma, ale informacja o szkodliwości jest, a jedyna nasza reklama, to ta na salonie - mówi Sylwia Szymkowiak z solarium na Jeżycach. I dodaje:

- Kiedyś był szał. Wszyscy chcieli być opaleni. Dziś ludzie unikają solariów. Oprócz kilku stałych klientów.

Według pani Sylwii ludzie korzystają już z solariów rozsądniej, niż kiedyś. - Solaria będą znikać same. Wiele w Poznaniu już się zamknęło. Jednak ludzie sami powinni móc decydować, czy chcą z nich korzystać - podsumowuje nasza rozmówczyni.

Dozwolone od lat 18. Solaria będą jak używki?
Tomasz Stokowski / Polskapresse

Iwona Michalak z Poznania kiedyś już zdecydowała: - Lata temu byłam niemal uzależniona od solarium. Taka była moda. Zrezygnowałam, bo zrozumiałam jak źle wpływa to na skórę. Dzisiaj widzę tego skutki - mówi. Wspomina, że kiedy skończyła korzystać z tej metody opalania pojawiło się jej znamię. Przez lata nieco urosło, ale konsultacja z lekarzem pozwoliła wykluczyć najczęstszą chorobę osób korzystających z solarium - czerniaka złośliwego.

Dużo gorsze od słońca

- 40 proc. zachorowań na czerniaka ma związek z promieniowaniem UV. Jednak w słońcu szkodliwych promieni jest odsetek, a w lampach solarium - 40 proc. - tłumaczy prof. Andrzej Mackiewicz, onkolog.

Projekt ustawy ocenia dobrze. - Szczególnie chodzi o młodych. Oparzenia w tym wieku wzmagają szansę zachorowania później - mówi onkolog. Sam jest za całkowitą likwidacją solariów, tak jak zrobiono to w kilku krajach Europy. Jednak niektórzy traktują to jako ograniczanie wolności.

- Jeśli to ma tak bardzo jej zagrozić, to niech chociaż będą te ostrzeżenia

- odpowiada lekarz. I zaznacza: - Obywatel musi być świadomy, a my możemy mu w tym pomóc. Na czerniaka się umiera. Nie ma skutecznego lekarstwa.

Prof. Mackiewicz podsumowuje, że jeśli ustawa wejdzie w życie to będzie korzyścią dla ludzi, zdrowia i budżetu państwa.

Profilaktyka w przypadku czerniaka

- Ze słońcem związana jest duża część czerniaków. Jest kilka sposobów, żeby im zapobiegać - mówi prof. Andrzej Mackiewicz.

Zobacz też: Dlaczego rodzice prowadzą dzieci do solariów?

Źródło: TVN 24

Przede wszystkim należy unikać opalania się. - Te „cudowne” kremy z filtrem uchronią nas tylko przed oparzeniami. Ale przez używanie ich ryzyko choroby wzrasta czterokrotnie - przestrzega lekarz.

Jeżeli na naszym ciele pojawiają się nowe znamiona, które szybko rosną, to należy niezwłocznie skonsultować się z lekarzem. Najlepiej chirurgiem-onkologiem.

- Nie radziłbym wypalania tych znamion laserem przed badaniem mikroskopowym. Tylko ono jest w stanie wykryć lub całkowicie wykluczyć zagrożenie - komentuje prof. Mackiewicz.

Bardzo uważać powinny osoby o jasnej karnacji, a także te, w których znamiona występują rodzinnie. Każde z nich należy przebadać. Szczególnie narażone są też ludzie, którzy mieli w rodzinie przypadki zachorowań na czerniaka. A tych z roku na rok odnotowuje się coraz więcej.

Mikołaj Woźniak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.to.com.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.