Jolanta Zielazna

Renta czy emerytura? Wybór ograniczony

Renta czy emerytura? Wybór ograniczony Fot. Freeimages.com
Jolanta Zielazna

Prawo do emerytury wyklucza możliwość przejścia na rentę. Dotyczy to też możliwości wyboru korzystniejszego świadczenia.

Jednak ze składek rentowych za emerytów rząd rezygnować nie ma zamiaru.

Z zachęt PiS do niekorzystania z szybszego przechodzenia na emeryturę nie skorzystają osoby, którym zdrowie nie pozwala na pracę. Nie będą mogły pójść na rentę, nie będą miały prawa wyboru korzystniejszego świadczenia, tylko obowiązkowo zostaną skierowane na emeryturę.

44,5 miliarda złotych - tyle wydał w ubiegłym roku ZUS na renty inwalidzkie i rodzinne

Gdy ktoś uzyska obniżony wiek emerytalny, nie ma mieć przyznawanej renty, nawet jeśli nie pobiera emerytury.

Przewiduje to jedna z poprawek w projekcie nowelizowanej ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Zgłoszono ją w pakiecie z przepisami gwarantującymi minimalne emerytury osobom, które przed marcem br. przeszły z renty na emeryturę.

Wyjątkiem jest sytuacja, gdy ktoś pobiera rentę z tytułu wypadku przy pracy. Dopominało się o to OPZZ, ten postulat został uwzględniony. W pozostałych sytuacjach nastąpi przymusowe przejście na emeryturę.

Renta w określonej sytuacji

- Nie ma tu żadnej sprzeczności - uważa Jeremi Mordasewicz, ekspert z konfederacji pracodawców Lewiatan, członek Rady Nadzorczej ZUS. - Renta jest dla osób, które utraciły zdolność do wykonywania pracy, a nie osiągnęły wieku emerytalnego.

Pozostawiony został obowiązek opłacania składek emerytalnych i rentowych za zatrudnionych emerytów, mimo że na pewno nie skorzystają już oni z renty.

Od lat o zmianę tego przepisu dopomina się OPZZ. - Chodzi o to, by pracodawcom opłacało się zatrudniać starszych wiekiem pracowników - wyjaśnia Bogdan Grzybowski z OPZZ. - By pracodawcy mieli ulgę nie tylko w składkach na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, ale także w składce rentowej. Żeby ci pracownicy byli tańsi.

Jeremi Mordasewicz uważa jednak, że ten postulat nie ma uzasadnienia. Ze składki rentowej wypłacane są także renty rodzinne, z których po śmierci pracownika korzystają później współmałżonek, dzieci.

- Na renty inwalidzkie i rodzinne wydajemy około 40 mld złotych rocznie - podkreśla Mordasewicz. - Deficyt nie jest tak duży jak w funduszu emerytalnym, ale nie możemy sobie pozwolić, by go zwiększać.

Z danych ZUS wynika, że na koniec 2016 roku wypłacanych było 899,4 tys. rent inwalidzkich, a 1 mln 237 tys. rent rodzinnych. Te pierwsze kosztowały prawie 16,9 mld zł, drugie (rodzinne) - 27,6 mld zł. Renty rodzinne są wyższe. Przeciętna w ubiegłym roku wynosiła 1856 zł, wobec 1564 zł renty inwalidzkiej.

1564 złote - tyle w ubiegłym roku wyniosła przeciętna renta inwalidzka wypłacana przez ZUS

Równa konkurencja

- Pracownicy powinni konkurować z sobą na równych zasadach, a bez opłacania składki rentowej pozycja emerytów byłaby lepsza - dodaje Mordasewicz.

***

Od redaktora

Do projektów zmian w ustawach emerytalnych powoli chyba zaczyna się wkradać chaos. Najpierw rząd obniża wiek emerytalny, ale jednocześnie pod hasłem „Godny wybór” robi wszystko, by zachęcić do pracy dłuższej niż przywrócony wiek 60 i 65 lat. Temu też ma służyć zachowanie okresu ochronnego nawet dla tych, którzy już wiek emerytalny osiągnęli.

Jednocześnie nie chce dać wyboru tym, którzy są niezdolni do pracy, i obowiązkowo wysyła ich na emeryturę w niższym wieku.

Do tego w - znanych na razie z przecieków - planach wicepremiera Morawieckiego o pracowniczych planach kapitałowych pojawia się jeszcze inny wiek emerytalny - 70 lat. Ma być graniczny dla członkostwa w PPK.

Czyli już nie tylko 67 lat, które przecież było zbyt wysokim wiekiem emerytalnym, a 70 lat. Czy to oznacza, że rząd zakłada, że do tego wieku będziemy pracować?

Jolanta Zielazna

Emerytury, renty, problemy osób z niepełnosprawnościami - to moja zawodowa codzienność od wielu, wielu lat. Ale pokazuję też ciekawych, aktywnych seniorów, od których niejeden młody może uczyć się, jak zachować pogodę ducha. Interesuje mnie historia Bydgoszczy i okolic, szczególnie okres 20-lecia międzywojennego. Losy niektórych jej mieszkańców bywają niesamowite. Trafiają mi się czasami takie perełki.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.to.com.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.